Wiersze / Litera P
Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 |
Poświatowska Halina - O moim domu
O moim domu którego ściany z ciepłych niedomyślnych snów napiszę najpiękniejszy wiersz o włosach dziecka które nigdy nie wplączą się w moje rę...
Poświatowska Halina - Oda do rąk
Bądźcie pozdrowione moje dłonie, palce moje chwytne, z których jeden przytrzaśnięty drzwiami samochodu, fotografowany promieniami Roentgena - dł...
Poświatowska Halina - Pytanie w pustkę
co powiesz nam porzuconym żonom żółta Nefretete w łóżku faraonów gięłaś się posłuszna władczym uściskom a gdy odchodził krokiem głuchym kład...
Poświatowska Halina - Manekiny
manekiny maja ślepe piersi kształt łydek jak napięta struna dźwięcząca wiecznie chłodnym tym samym tonem manekiny mają włosy skończone a twarze...
Poświatowska Halina - Dysonans
świat jest tak mały świat ma tylko dwa piętra na wyższym jesteś ty oddychasz ciężko obok stoi wieczność ciemna mozolnie po schodach idę w b...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Życie
Życie jest tak gwałtowne! Przerywa, nie słucha, napada, krzyczy, tupie, męczy, zmienia maskę, że aż sen ma gorączkę, śpiąc w różowych puchach i b...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Zwykłe matczysko
Matka Gracchów? Rzymska matrona? ŤPropagandoweť nazwisko? Nie, to tylko dobroć wcielona, Zwykłe matczysko. Wielkość mało dla niej stanowi. Do...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Zwodnicza przeszłość
Przeszłść moja... Wyraźnie, jak w stereoskopie, Staje mi przed oczami. Piękna! Raj bez mała! Na klęczkach myśl zanurzam w tych kurzach, w tych mia...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Złote myśli kobiety
Zalotność jest pachnąca i różowa, a mądrość żółta i sucha. Wolałabym, by mnie Mickiewicz chciał całować, niż by mnie chciał słuchać. Jeśli S...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Złota stronica
Porywczy wiatr historii, o niezwykłej sile, W otwartej Księdze wiata, ciężkiej od stuleci, Przewrócił nagle jedną, drugą, trzecią stronę, Aż się...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Złota łódź
Gdzie czarna wzbiera północ, wąski nów jest jak czółno, jak złota yola. Płynie nad gwarem miasta, kędy noc się rozrasta w czarnych pókolach......
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Ziemia grająca
Mówią gwiazdy do ziemi: Ť0byś zgasła w cieniu! Ty, która ból własnemu zadajesz stworzeniu! Co masz na swą obronę? czym świadczyć się możesz?ť ŤMu...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Zielone miasto
Kraków cały jest w liściach, błyszczących po letnim deszczu - podwójnie zielonych w ksieżycu i w szmaragdowej latarni, wiszącej przy Zwierzyniec...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Zgubiony tancerz
zwiędły suknie i wachlarz z piór strusich czas opada jak chmura szarańczy wszystko kończy się prędzej niż musi gra muzyka lecz nie ma z kim taczy...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Zeszłoroczne śniegi
Gdzie zeszłoroczne śniegi? Chcecie, to wam powiem. Na szczytach, het! na turniach pod nieba ołowiem. w szczelinach, w skalnych ranach piargami pok...