Wiersze / Litera P
Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 |
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Wiersz ukradziony
Bór zastygł w kościół z żelaza i rdzy - w kopule niebo b3ękitne jak chabry niebieści blado słupów mrok popielny... Po borze chodzi wiatr, stary...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Skazańcy
Spojrzenia, półuśmiechy, czary kilku minut, ruchy, błyski, wiosenność rozmarzonej róży, rumieniec amarantu, bladość seledynu, wyraz, który się n...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Dziadzio
Dziadzio siedział w pracowni przed sztalugą, palił cygaro, brał pędzel do ust, namyślał się długo, strząsał jedwabny popiół w popielniczkę starą...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Dwa słońca
Kogut padł dzisiaj martwy piejąc “kukuryku", jęk się rozległ na dachach, w oknach i na wieżach Ziemia stanęła w kolcach krzyku skulona c...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Heliotrop
To, co się nie da powiedzieć, co nigdy powiedziane nie będzie, trzepotało się przez krótką chwilę i spadło po srebrzystej chwili na heliotrop kwi...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - O Cioci co się otruła
Ciotki nie były piękne, nie miały nic z wróżek. Były dzielne, szczawiowe, barchanowe żony. Nie miały złotych włosów, ni jedwabnych nóżek, ni o...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Historia o czarownicach
wieciły trzy księżyce, Leciały trzy czarownice. Leciały z daleka po niebieskich drogach, czasem ginęły w chmurze - - a na Łys...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Sen opaczny
Idzie węglarz zgarbiony, pod koszem się kłoni, przez czarny, czarny śnieg - i znaczy węglem białym, jak kwiaty jabłoni, biały na śniegu ścieg. - ...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - wit
Zazieleniło się stalowe niebo porosło trawą brzegiem widnokręga. Zza gór wypełzły smoki granatowe i popłynęły, kędy wzrok nie sięga. A po nich wi...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Magnolia
Na liściu leży kwiat drzemiący, żółtawo biały, jak słoniowa kość. Słodki, że aż nudzi. Przedmiot pachnący - złośliwie t...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Pyszne lato
Pyszne lato, paw olbrzymi, stojący za parku kratą, roztoczywszy wachlarz ogona, który się czernią i fioletem dymi, spogląda wkoło oczyma płowymi...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Czerwony zegar
Biją śpiesznie zegary terczą, tętnią i kują, w progu życia warują, siekąc czasu obszary. Tną godziny w pstre chwile, a chwile w okamgnienia, ...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Gobelin
W gobelin modro-zielony, w gobelin żółty i siwy dajcie mi uciec, o ludzie! Wkopać się w świat obcy światu, w wełniany dziw ponad dziwy, ...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Na ciepłej niebieskiej łące
Na ciepłej niebieskiej łące pasą się białe zające pasą się białe baranki w kwitnące złotem poranki. - Niebieskie łąki bez granic nie służą niko...
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria - Nastrój
Za oknem wygląda świat jak batystu szarego szmat, w białe łatki. w białe gwiazdki - świat nudnej dziecięcej powiastki -...