Początek bez powtórnego narodzenia

Cisza Zwodnicza pustka Zagłębia się W swej cudowności Ogarnia ciało Poskramiając jego dzikość Tworząc w umyśle "Białego Kruka" Czuję Nie, nie znam tego słowa Mówię Usta nie wydają dźwięku Tylko bicie serca Wszystkiego trzeba się nauczyć Od początku Pomijając zło Nie zaznawać kłamstwa Dostrzegać dobro Bez tęsknoty Całkiem od początku Zaczynać Nie Już zaczęłam Zwodnicza pustka Przybrała kształty Już nie cisza Dźwięk wydały me usta

<< wroc